Poniżej krótka relacja oraz galeria zdjęć z letniego obozu tatrzańskiego, który odbył się w dniach 1-5
lipca 2026 w Dolinie Rybiego Potoku – nad Morskim Okiem.

W ostatnich latach po zmianach terminu obozu na pierwszy tydzień lipca pogoda szczęśliwie nam sprzyjała – nie mogło to trwać jednak wiecznie 🙂 Tym razem nie ma jednak mowy o pechu bo właściwie od początku sezonu letniego w Tatrach nie można liczyć na przynajmniej 2 dni z rzędu bez opadów. Podobnie było i podczas obozu – po deszczowej środzie i w czwartku, szansa by się powspinać pojawiła się tylko w piątek rano oraz przez całą sobotę – choć chłodną i wietrzną, co po deszczu nie dawało za dużego wyboru. Mimo tej nie nastawiającej optymistycznie sytuacji nasi klubowicze wykazali się hartem ducha, mało kto bowiem całkowicie zrezygnował z przybycia na Tabor i spotkaliśmy się w gronie około 50 osób, co wywołało ponowne komentarze o sporej aktywności naszego KW 🙂

Dysponując właściwie jednym pełnym dniem wspinaczkowym, prawie wszyscy obozowicze starali wykorzystać się go jak najlepiej. Na celownik obrane zostały oczywiście ściany rokujące na suchą skałę. I tak na pierwsze miejsce wysunął się Mnich, gdzie przejścia odnotowała Droga Klasyczna (IV), Orłowskiego (V-) oraz Zemsta Wacława (VII-), próbę z wycofem Florecistka z hotelu Adalbert (VIII-), a sesję treningową na jednym z kluczowych wyciągów – Metallika. Na Zadnim Mnichu dwa zespoły przeszły Grań Zachodnią (III+), przejścia też doczekał się Uskok (VI). Na trzecim z Mnichów (Żabim) padła Fantazja (VII-/VII), a nie poddał się Pro Pain (VIII-). Jak wiadomo w masywie znajduje się też jedna z najciekawszych turni w Tatrach – Żabia Lalka, na której i tym razem stanęło kilku klubowiczów – czy to drogą normalną czy Granią (IV/V), w jednym przypadku wraz z granią Żabiego Kapucyna. Szybkie wspinaczkowe podsumowanie kończy Droga Skłodowskiego (VI-) oraz Pachniesz Brzoskwinią (VII- ale z AF) na Kopie Spadowej. Kilka osób wybrało się też na poza-szlakowe trekkingi – udało wejść się m.in. na Mięguszowiecki Szczyt Wielki przez Przełęcz Hińczową.

Obóz zakończyła tradycyjna integracja w relaksie, atmosfera dopisywała i nikt nie spieszył się do spania – w niedzielę lać miało od rana, a że się sprawdziło to pozostało bez wyrzutów sumienia ruszyć na dół i poplanować cele na przyszłość, gdy pogoda będzie bardziej sprzyjała. W galerii poniżej trochę fotek od uczestników, a tutaj szczegóły wspomnianych przejść:

Mięguszowiecki Szczyt Wielki przez Hińczową Przełęcz
Bartek Brutkowski, Tomek Cios, Wojtek Jankowski

Żabia Lalka
Adrian Bielec, Przemek Kozłowski

Zachodnia Grań Zadniego Mnicha (III+)
Adrian Bielec, Wojciech Sznerch (+Ciemnosmreczyńska Grań)
Ania Pudełko, Grzesiek Pudełko, Piotrek Pudełko

Droga Klasyczna (IV), Mnich
Ernest Marynowski, Grzegorz Kaczmarczyk, Rafał Kuklis
Przemek Hojny, Sławomir Kacorzyk

Grań Żabiej Lalki (IV/V)
Ania Pudełko, Grzesiek Pudełko, Piotrek Pudełko
Michał Marek + NZ

Grań Żabiej Lalki (IV/V) i Żabiego Kapucyna (V)
Robert Kolud, Filip Palarczyk

Droga Orłowskiego (V-), Mnich
Przemek Hojny, Sławomir Kacorzyk
Mateusz Herman, Łukasz Urbańczyk (OS)
Krystian Ficek, Krystian Piekarski, Piotr Kilian (FL)

Droga Sklodowskiego (VI-), Kopa Spadowa
Ania Cichoń, Kamil Sadlik, Gosia Woś (RP)

Uskok (VI), Zadni Mnich
Dobrochna Grzesiak, Jakub Janik

Pachniesz Brzoskwinią (VII-), Kopa Spadowa
Dawid Bojda, Tina Dej (AF)

Zemsta Wacława (VII-), Mnich
Krystian Ficek, Krystian Piekarski (FL)

Fantazja (VII-/VII), Żabi Mnich
Mateusz Herman, Przemek Kozłowski Łukasz Urbańczyk (OS)

Pro Pain (VII+/VIII-), Żabi Mnich
Przemek Kozłowski Łukasz Urbańczyk (WYCOF)

Florecistka z hotelu Adalbert (VIII-), Mnich
Dawid Bojda, Tina Dej (WYCOF)